Brand New World
reż. Andrzej Wójcik i Ewan Jones-Morris
czas trwania: 56 min.
Brand New World to odsłaniający cienie społeczeństwa konsumpcyjnego koktajl animacji, ulicznego happeningu i wyjątkowej muzyki w wykonaniu londyńskiego zespołu Cassetteboy. Tę mozaikę dokumentalnych form i stylów, która oparta została na słynnej antyutopii Aldousa Huxley'a "Nowy wspaniały świat", tworzą między innymi szwedzcy konsumenci, walijskie dzieci oraz pustelnicy z obu stron Kanału La Manche.
Czy żyjemy w huxleyowskim społeczeństwie opartym na manipulacji umysłów, ogłupiającej pop-kulturze oraz nieustającej konsumpcji? Reklama, telewizja, mania zakupów – czy są urzeczywistnieniem proroctw Huxley'a? Brand New World próbuje odpowiedzieć na te pytania i nie zamierza uciec od najtrudniejszego: czy sami autorzy potrafią stworzyć film, który nie będzie kolejną atrakcją ogłupiającą widzów? Bo jeśli ich Brand New World jest sprawnie zrobionym, rozrywkowym dokumentem, to doskonale wpasowuje się w mechanizmy "Nowego wspaniałego świata", gdzie sztukę rozmieniono na telewizyjne efekty specjalne, zsamplowaną muzykę i garść manipulujących widzem półprawd.
Strona filmu: http://www.brandnewworld.org.uk
Miasto w ruchu (Contested Streets)
reż. Stefan Schaefer
czas trwania: 55 min.
„Miasto w ruchu” opowiada historię nowojorskich ulic do czasów przedsamochodowych do teraźniejszości. Ta podróż w czasie pokazuje, jak koncepcja wielofunkcyjnej, bogatej ulicy jako przestrzeni publicznej ustąpiła koncepcji korytarza dla szybkiego ruchu samochodów. Film porównuje Nowy Jork z trzema europejskimi miastami, które ostatnio zdecydowały się ograniczyć ruch samochodów: Londynem (strefa płatnego wjazdu), Paryżem (szybkie autobusy) i Kopenhagą (rowery i strefy piesze). Pokazuje, że miasta dla ludzi, a nie dla samochodów, nie tylko są możliwe, ale już istnieją.
Strona filmu: http://www.contestedstreets.com
Obywatel Poeta
reż. Jerzy Zalewski
czas trwania: 75 min.
Zbigniew Herbert
"Obywatel poeta" to kontrowersyjny dokument filmowy o życiu Zbigniewa Herberta. Ponad pół roku czekał na emisję, gdyż TVP – jego koproducent - zaproponowała zmiany o charakterze cenzorskim, na które nie zgodził się autor filmu. Powodem były zawarte w filmie wypowiedzi poety o Adamie Michniku, Czesławie Miłoszu i Polsce po 1989 roku. Kiedy doszło w końcu do emisji, połączono ją z dyskusją, która była brutalnym atakiem zarówno na Herberta, jak i Zalewskiego.
Jerzy Zalewski mówi: “Gdy robiłem reportaż o [Władimirze] Bukowskim [“Dysydent końca wieku”], zaprosił go do siebie Zbigniew Herbert. Byłem tłumaczem ich dialogu. Podczas tej rozmowy ujrzałem w Herbercie niezwykłą postać. Zaimponowała mi jego niewiarygodna jasność umysłu. Wymyśliłem wtedy, żeby zrobić film o Herbercie. Najpierw, w cyklu monodramów pod tytułem „Głośna samotność”, który produkowałem dla telewizji, zrobiłem na podstawie jego wierszy spektakl pod tytułem „Jak nas wprowadzano”. Po zmontowaniu nie zdążyłem go pokazać Herbertowi, bo to było po tej burzy, w trakcie której zmarł.(...) I potem, po pół roku walki, jest premiera mojego filmu z zadziwiającym komentarzem rzecznika telewizji publicznej, który wystąpił przed emisją i powiedział, że to skandal, iż pokazujemy taki film.(...).”
Więcej o filmie: http://niedoczytania.pl/ * http://filmpolski.pl/
1980 Solidarność 1990 - 10 lat później
scenariusz, reż. Piotr Zarębski

Film ujawnia walkę o wpływy i polityczne manipulacje dokonywane w NSZZ "Solidarność" w okresie od powstania związku zawodowego, porzez stan wojenny i później, aż po tzw. Okrągły Stół. Koncentruje się zwłaszcza na okresie przełomu lat 80. i 90. i "drugim" Zjeździe NSZZ "Solidarność". W filmie występują m.in. Andrzej Gwiazda, Marian Jurczyk, Jan Rulewski, Andrzej Słowik. Mimo pozytywnych ocen na kolaudacji, film do dziś nie został wyemitowany w telewizji publicznej ani też w żadnej z prywatnych stacji.
Wywiad z reżyserem filmu: http://www.obywatel.org.pl/
My karmimy świat
reż. Erwin Wagenhofer
czas trwania: 96 min.

Każdego dnia w Wiedniu wyrzuca się tyle niesprzedanego chleba, że wystarczyłoby go do wyżywienia całego Graz – drugiego największego miasta Austrii. Uprawy soi używanej do karmienia austriackich zwierząt hodowlanych zajmują 350 000 hektarów ziemi, głównie w Ameryce Łacińskiej, gdzie jedna czwarta populacji głoduje. Przeciętny Europejczyk zjada 10 kilo warzyw ze sztucznie nawadnianych szklarni w Hiszpanii, co powoduje niedobory wody.
W „My karmimy świat”, austriacki filmowiec Erwin Wagenhofer podróżuje do źródeł naszej żywności – przez Francję, Hiszpanię, Rumunię, Szwajcarię z powrotem do Austrii. Na swojej drodze spotyka rybaków, farmerów, kierowców tirów i szefów transnarodowych korporacji. Jego przewodnikiem jest Jean Ziegler, Specjalny Sprawozdawca ds. Prawa do Żywności ONZ. To film o żywności i globalizacji, o przesycie i niedoborze. Pokazuje, że także my mamy wpływ na głód na świecie.
Strona filmu: http://www.we-feed-the-world.at/
Bitwa o Górę św. Anny
reż. Jacek Polewski

Park Krajobrazowy „Góra św. Anny”, położony w województwie opolskim na trasie autostrady A4, stał się w 1998 roku miejscem chyba najbardziej spektakularnego i zdecydowanego protestu przeciwko niszczeniu przyrody w naszym kraju. Odwoływano się do wartości przyrodniczych i kulturowych tego miejsca, szczególnie w kontekście regionalnym. Pamięć o tej akcji jest coraz słabsza - ten film o niej przypomina.
Więcej o sprawie góry św. Anny: http://www.obywatel.org.pl/
http://www.anna-akcja.eko.org.pl/
List do syna
reż. Iwona Bartólewska
czas trwania: 28 min.

Próba odtworzenia historii morderstwa Antoniego Żubryda, dokonanego w 1946 roku przez Jerzego Vaulina, późniejszego reżysera filmów dokumentalnych i oświatowych o tematyce wojskowej. Bezpośrednią inspiracją przypomnienia tamtej sprawy stał się list zabójcy do syna ofiary.
Urodzony w 1918 roku Antoni Żubryd, przedwojenny wojskowy, w 1944 roku złożył podanie o przyjęcie do pracy w UB w Sanoku, powołując się w nim na to, że w latach 1940-1941 pracował w charakterze szpiega na rzecz Związku Radzieckiego. Początkowo podanie odrzucono z powodu niejasnej przeszłości Żubryda. Potem go jednak przyjęto. Pełnił funkcję zastępcy komendanta Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Sanoku. W 1945 roku otworzył cele, wyprowadził 10 przetrzymywanych w nich akowców. Stworzył z nich zalążek oddziału partyzanckiego. Podjął walkę z nową władzą. Żona Janina stanęła u jego boku. W 1946 roku oboje zostali skrytobójczo zamordowani. Ich grobu nie udało się odnaleźć do dziś.
Żubrydowie osierocili czteroletniego syna Janusza. Adoptowali go krewni. Zakazali mu mówić, czyim jest synem. Po pięćdziesięciu latach Janusz Niemiec - noszący nazwisko przybranych rodziców - otrzymuje list od Jerzego Vaulina. W przeszłości towarzysz broni Żubryda, po wojnie reżyser filmów dokumentalnych w Wytwórni "Czołówka" i współpracownik służb bezpieczeństwa, które informował o nastrojach w środowisku filmowców, w tym liście opisuje swoje związki z Żubrydem i okoliczności, w których go zastrzelił. Jerzy Vaulin, po wielu rozmowach z Iwoną Bartólewską, zgodził się pojechać w Bieszczady na miejsce tamtego zabójstwa, zgodził się też spotkać z Januszem Niemcem. W ostatniej chwili wycofał się.







